
Nie ma chyba w branży perfumeryjnej drugiej tak obrosłej w mity sprawy jak flakoniki opatrzone etykietką „tester”. Jedni kupują je na potęgę, bo naobiecywano im złotych gór. Inni unikają ich jak ognia, stawiając na równi z zalewającymi rynek podróbkami. I jedni, i drudzy nie mają racji. Czas zweryfikować kilka opinii pokutujących w powszechnej świadomości i udowodnić, że zakup testera perfum może okazać się bardzo dobrym sposobem na zaoszczędzenie kilkudziesięciu złotych i wcale nie oznacza rezygnacji z pełni jakości markowego zapachu. Trzeba tylko wiedzieć co i jak kupować.
Dwa mity na temat testerów perfum
Mit 1. Testery zawierają mniejszą ilość olejków zapachowych, przez co pachną krócej i mniej intensywnie – dlatego udostępnia się je nieodpłatnie klientom drogerii lub sprzedaje taniej niż ich odpowiedniki w zwykłych opakowaniach.
Mit 2. Testery zawierają większą ilość olejków aromatycznych, dzięki czemu pachną dłużej, co ma zachęcić klienta do kupna perfum.
Na szczęście pierwsze twierdzenie nie jest prawdą i niestety drugie również nią nie jest.
Czym różni się tester perfum od jego odpowiednika w zwykłym opakowaniu?
Odpowiedź jest prosta: jeśli chodzi o sam zapach – niczym. Jedyna różnica to opakowanie. Tester ma służyć do zaprezentowania samego zapachu, dlatego jego wizualna forma podawcza nie musi oszałamiać. Buteleczki testerów zazwyczaj różnią się od flakonów zwykłych perfum, np. matowe szkło zastępowane jest szkłem przezroczystym, zamiast grawerowanego logo producenta nakleja się etykietkę z nadrukiem, w miejsce szklanych korków umieszcza się plastikowe, niekiedy korków w ogóle się nie dodaje. W sprzedaży dostępne są głównie dwa rodzaje testerów: testery wystawowe lub powystawowe – najczęściej bez korka i kartonika, niekiedy już kilkakrotnie użyte przez klientów sklepu kosmetycznego, oraz testery prosto od producenta – nierozpakowane, z korkiem, opakowane w kartonowe pudełeczko i zafoliowane, z tym że kartonik zazwyczaj jest biały lub szary. Stąd koszty produkcji takich perfum i, co za tym idzie, ich ceny – są niższe. Każdy flakon i kartonik są oczywiście opatrzone wyraźnym napisem „TESTER”.
Podróbki perfum i testerów
Wygląd testerów, różniący się od flakonów zwykłych perfum, bywa wykorzystywany przez nieuczciwych producentów podróbek perfum. Na internetowych serwisach aukcyjnych masowo pojawiają się „niepowtarzalne okazje” zakupu „markowych” perfum w nietypowych opakowaniach nazywanych testerami – i to po szokująco niskich cenach. Nie daj się zwieść. Kupuj testery tylko od sprawdzonych sprzedawców.
Gdzie kupować testery?
Testery dostępne są głównie w sieci – na serwisach aukcyjnych i w perfumeriach internetowych. Nabywając go, zapewne chciałabyś trochę zaoszczędzić, ale nie sugeruj się tylko ceną. Porównywarki cen asortymentu wirtualnych sklepów mogą być tylko pomocą, a nie ostateczną wyrocznią. Zanim dokonasz zakupu, sprawdź całą ofertę danego sprzedawcy. Jeśli oprócz testerów pseudo-markowych perfum sprzedaje jakiekolwiek produkty budzące wątpliwości co do oryginalności, zrezygnuj ze składania zamówienia. Najlepiej kupuj w dużych perfumeriach internetowych, sprzedających jedynie markowe kosmetyki, cieszących się dobrą opinią wśród internautów. Tylko wtedy możesz mieć gwarancję, że wybrany zapach nie będzie podróbką. Kupowanie testerów w wirtualnych drogeriach ma jeszcze jedną zaletę – ich testery są prosto od producenta, a więc w stanie nienaruszonym, zapakowane w kartonowe pudełeczko i zafoliowane. A więc jak? Warto kupować testery?
Wpisy o podobnej tematyce:
